Nie zawsze problemem jest brak motywacji do treningu. Czasem to sposób, w jaki myślisz o ruchu, sprawia, że wszystko wydaje się ciężkie i „do odhaczenia”. „Muszę ćwiczyć” potrafi odbierać całą przyjemność, a przecież aktywność może być czymś, co robisz dla siebie, nie przeciwko sobie. Zobacz, dlaczego zmiana jednego słowa może pomóc Ci wrócić do regularności bez presji i wyrzutów sumienia.
Cardio wcale nie musi oznaczać męczącego biegania i zadyszki po 5 minutach. Może być spokojnym spacerem, rowerem, orbitrekiem albo treningiem, który po prostu poprawia Ci humor i pozwala przewietrzyć głowę. W tym wpisie pokazuję, dlaczego cardio nie musi być karą ani „spalaniem za karę”, tylko czymś, co realnie wspiera samopoczucie i energię na co dzień. I dlaczego połączenie cardio z treningiem siłowym daje naprawdę świetne efekty.